Drogie czytelniczki, w dniu dzisiejszym pragnę podzielić się z wami moimi refleksjami na temat tego co same przezywamy (lub nie) a jesli nie to jak temu zaradzić. W pierwszej części tego artykułu postaram się opisać nasze kobiece orgazmy i podzielić je na 6 typów.

To że orgazm należy się każdej kobiecie (o facetach tez nie zapominajmy, choć oni chyba maja łatwiej) wie każda z nas, jest swoista nagroda za energie włożona w igraszki łóżkowe, wannowe, kuchenne, windowe i jakie tylko nam przyjdą na myśl.

Dobry kochanek to nie wszystko

Właśnie, nawet najprzystojniejszy facet nie zawsze jest w stanie wznieść nas na wyżyny, czasami musimy pomóc sobie same, wibratorem, dildo albo jakiś inny niekonwencjonalny sposób, na szczęście jesteśmy kobietami wiec radzimy sobie w każdej sytuacji 😉 Każdej z was życzę kochanka który doprowadzi Cie do orgazmu 6 razy i to przed mega hitem o 20-tej, jednak spójrzmy prawdzie w oczy, rzadko się to zdarza.

Różne techniki to różne orgazmy

A jak wybrać najlepsza technikę ? nie rzadko jest to kwestia kompromisu miedzy partnerami, czasami wręcz nakazu, co niestety nie koniecznie sprawdza się w dłuższej perspektywie, warto czasami wzbogacić swoje życie erotyczne o ciekawe gadżety erotyczne i akcesoria dostępne w każdym sex shopie aby nakłonić partnera na to co akurat pragniesz. Ciekawym akcesorium są pierścienie wibrujące, których działanie jest podwójne, po pierwsze zwiększają ukrwienie penisa dzięki czemu partner może dłużej 😉 a co najciekawsze w mojej ocenie, wibracje potęgują doznania.

Orgazm łechtaczkowy

To jeden ze sposobów na szybki orgazm, do tego można dojść do tego bez udziału partnera, ani tez dodatkowych akcesoriów. Pobudzanie łechtaczki poprzez ucisk, pieszczenie czy nawet strumień wody daje nader spodziewane efekty, dzieje się tak ponieważ w tym miejscu znajduje się aż do 8000 zakończeń nerwowych. Dla czytelniczek które dopiero poznają ta technikę proponuje wannę pełna wody i zabawy w trakcie wieczornej kompieli.

Orgazm pochwowy

Pojecie orgazmu pochwowego znane jest każdej z nas, niestety jedynie 30% kobiet doświadcza tego podczas stosunku, wspomaganie się wibratorem czy dildem jest dobrym pomysłem podczas sexu z partnerem jak i w samotności. Aby osiągnąć orgazm pochwowy ważna jest odpowiednia stymulacja oraz dobór narzędzia, dildo nie powinno być zbyt szerokie ani za długie, każda z nas oczywiście marzy o wielkim czarnym ale tak na prawdę 70% z nas odczuwa przyjemność jedynie na pierwszych 5 centymetrach ściany pochwy. Druga istotna cechą stymulacji jest prędkość jak i głębokość penetracji, nasz partner powinien dostosować te dwie wartości do naszych potrzeb.

Orgazm łączony

Tutaj liczy się wyobraźnia, połączenie stymulacji łechtaczki wraz z penetracja pochwy stanowi istotę orgazmu łączonego. Dojście do tego typu orgazmu bardzo ułatwiają różnego rodzaju dildo na przyssawce które można zamocować do podłogi czy lustra, daje nam to jeden problem z głowy 😉 stymulacje łechtaczki możemy przeprowadzać paluszkami lub specjalnymi masażerami łechtaczki.

 

Dziękuję wam drogie czytelniczki że dotarłyście na sam koniec pierwszej części artykułu, w następnej części poruszę tematykę orgazmu sutkowego oraz analnego

Dziś na mój warsztat trafiło jedno z bardziej unikalnych dild, jakie do tej pory miałam okazję testować. To proste, szklane dildo, które na pozór niczym szczególnym nie wyróżnia się od konkurencji. Jednak to tylko pozory. Po bliższym przyjrzeniu przekonujemy się, że to dildo ze szkła, zostało zakończone podwójną główką. Każdy z obu końców został tak wyprofilowany, aby móc służyć do erotycznych zabaw.

Pierwsza końcówka jest masywna, duża i szeroka. Jak dla mnie okazała się zbyt duża w stosowaniu – przynajmniej na początku. Natomiast druga końcówka została najprawdopodobniej pomyślana o kobietach, które dopiero rozpoczynają swoja analne przygody i nie miały w rękach innych dildo szklanych.

Jednym z większych zalet tego produktu okazało się wykonanie. Doskonale gładka i delikatna w dotyku powierzchnia, nie wywołuje nieprzyjemnego odczucia. Ja, jak zawsze w takich przypadkach, przed rozpoczęciem testów nasmarowałam to dwustronne dildo żelem nawilżającym o właściwościach rozgrzewających. Polecam to rozwiązanie wszystkim paniom, które dopiero odkrywają uroki analnych zabaw. Dobre wyważenie gadżetu sprawia, że pewnie leży w ręce i pozwala na długie, nie wywołujące zmęczenia zabawy.

Źródło: SAY YES Władczy Julian

Ostatnim moim odkryciem – dodajmy że zupełnie przypadkowym, okazało się szklane dildo. Na pewno wiecie jak taki gadżet wygląda i do czego służy, dlatego nie będę wnikać w szczegóły. Wszystkie inne tego rodzaju urządzenia, które miałam przyjemność obsługiwać, wykonane były z tworzywa. Silikon medyczny, akryl i jego pochodne. Miało to jedną, niewątpliwą zaletę – gadżety były bardzo odporne na uszkodzenia mechaniczne.

Łatwo więc można wyobrazić sobie moje zdumienie, kiedy w moje ręce trafiły szklane dilda. Nie wiedziałam że ten materiał może być wykorzystywany do produkcji sex zabawek, dlatego postanowiłam zgłębić ten temat, aby rozwiać wszystkie swoje wątpliwości. Co się okazało?

Szklane dilda nie są zupełną nowością, choć na naszym rynku miały debiut zaledwie kilka lat temu. Od tego czasu cieszą się coraz większą popularnością wśród klientów. Wynika to z ich eleganckiego, można by rzec luksusowego wyglądu, a także doskonałych właściwości higienicznych. Szklane dilda są bowiem wykonywane ze specjalnie wzmocnionego, hartowanego szkła. Odporne na zarysowania i pęknięcia, wodoodporne, dobrze znosi kontakt z żelami nawilżającymi. Pomimo że dildo ze szkła nie jest elastyczne, nie przeszkadza to w czerpaniu maksimum przyjemności z zabawy nim.